Przychodzi taka chwila gdy mężczyzną staje w obliczu konfrontacji, a zarazem dylematu czy stawić czoła przeciwnikowi czy go zignorować.
Moją odpowiedzią jest: jeżeli masz świadomość swojej przewagi to staw czoła przeciwnikowi, ignorowanie przeciwnika może go jeszcze bardziej rozjątrzyć i utwierdzić w przekonaniu że jesteś tchórzem .
A gdy stawisz mu czoła spojrzysz w oczy ten traci swój zapał.
Bóg Jezus Chrystus nie uciekał lecz stawiał czoła przeciwnikowi.
Napisane jest " Pan jest Wojownikiem"
Tak więc Mężczyzna-chrześcijanin nie powinien być tchórzem lecz wojownikiem Świętego Boga.
niedziela, 17 czerwca 2012
piątek, 8 czerwca 2012
Jestem .... ?
Jestem lepszy, czy wyjątkowy? To może banalne pytanie, ale warto je
sobie zadać. Czasami przychodzi zazdrosna myśl że jestem od kogoś
lepszy, że byłbym lepszym mężem/chłopakiem niż ten czy tamten.
Myśl że
zrobił bym to czy tamto lepiej.
Nie wątpliwie jest to objaw pychy...
Ale może warto delikatnie poszperać w swoim sercu i
zmienić
swoje myślenie?
Może warto spojrzeć na siebie i powiedzieć sobie że: może nie jestem
lepszy, nie jestem idealny, ale jestem wyjątkowy i nie ma drugiego
takiego jak ja.
Bóg stworzył Ciebie i mnie kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym..
niedziela, 3 czerwca 2012
BYĆ MĘŻCZYZNĄ..
BYĆ MĘŻCZYZNĄ..
Bóg stworzył mężczyznę w dziczy, pośród gór i lasów pełnych niebezpieczeństw.
Adam był myśliwym zaprawionym w radzeniu sobie z niebezpieczeństwami.
Potem Bóg umieścił mężczyznę w raju...
No i Adam się nudził, tak bardzo że z tej nudy zaczął nazywać wszystkie zwierzątka po imieniu;)
Spał całymi dniami.. nie musiał walczyć o życie, polować wszystko miał pod ręką...
Widział Bóg nudę Adama... Więc gdy tenże spał stworzył mu niewiastę..
Po przebudzeniu szczęka mu opadła serce zadrżało oto stała przed nim Ewa.. [w dodatku naga]
Życie Adama już nigdy nie było takie same.
Bóg postawił przed nim zadanie dbania o Ewę, zadanie odpowiedzialności i opieki za tę która mu powierzył.
Pewnego razy gdy przechadzali się w blasku porannego słońca, pośród drzew Edenu, zatrzymali się i podziwiali Drzewo Poznania Dobra i Zła.
Było piękne, jego liście błyszczały na tle pozostałych roślin.
Nagle na Drzewie pojawił się wąż, najsprytniejsze ze wszystkich stworzeń,
odezwał się do Ewy: Rdz 3:1-6
Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?
Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,
tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.
Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie!
. Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.
(BT)
Dalej jeszcze bardziej się pogrąża:
Bóg stworzył mężczyznę w dziczy, pośród gór i lasów pełnych niebezpieczeństw.
Adam był myśliwym zaprawionym w radzeniu sobie z niebezpieczeństwami.
Potem Bóg umieścił mężczyznę w raju...
No i Adam się nudził, tak bardzo że z tej nudy zaczął nazywać wszystkie zwierzątka po imieniu;)
Spał całymi dniami.. nie musiał walczyć o życie, polować wszystko miał pod ręką...
Widział Bóg nudę Adama... Więc gdy tenże spał stworzył mu niewiastę..
Po przebudzeniu szczęka mu opadła serce zadrżało oto stała przed nim Ewa.. [w dodatku naga]
Życie Adama już nigdy nie było takie same.
Bóg postawił przed nim zadanie dbania o Ewę, zadanie odpowiedzialności i opieki za tę która mu powierzył.
Pewnego razy gdy przechadzali się w blasku porannego słońca, pośród drzew Edenu, zatrzymali się i podziwiali Drzewo Poznania Dobra i Zła.
Było piękne, jego liście błyszczały na tle pozostałych roślin.
Nagle na Drzewie pojawił się wąż, najsprytniejsze ze wszystkich stworzeń,
odezwał się do Ewy: Rdz 3:1-6
Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?
Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy,
tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli.
Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie!
. Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.
(BT)
Co zrobił Adam?
Zjadł to co mu podała Ewa!
Dlaczego się nie odezwał, nie wtrącił do rozmowy??
Przecież miął być odpowiedzialny za swoją Ewę!
Zawiódł, dosłownie olał całą sytuację. Pozwolił Ewie dać się zmanipulować!!!
Dalej jeszcze bardziej się pogrąża:
Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś?
On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się.
. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?
Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem.
(BT)
Co robi Adam? Nie tylko zwala na kobietę, ale daje Bogu do zrozumienia że to przez niewiastę którą Bóg mu postawił.
Zwala winę nie tylko na Ewę ale również na Boga, wszak to On ją dał Adamowi.
Niestety mężczyzna zawiódł, zapomniał że być mężczyzną to nie tyle przywilej ale przede wszystkim odpowiedzialność.
Każdy mężczyzna jest odpowiedzialny za siebie i za tych których Bóg mu powierzył.
Nie ma dla nas mężczyzn usprawiedliwienia, nikt nie zrobi za nas naszej roboty.
Nikt nie nie może za nas podejmować decyzji.
Ty i ja jesteśmy mężczyznami nie tylko z urodzenia ale i z powołania.
Mężczyzna jest stworzony przez Boga do wielkich rzeczy, do bycia bohaterem, bohaterem według Jego Serca.
Jako Boży wojownik musisz stanąć do walki o swoje życie, o swój honor, do walki za tych których Bóg stawia na twojej drodze.
Musisz walczyć o siebie, nikt tego za ciebie nie zrobi.
Przywdziej więc hełm zbawienia, pancerz sprawiedliwości, tarczę wiary,przepasz się prawdą,
Weź do ręki Miecz Ducha którym jest Słowo Boże, obuwszy nogi w gotowość głoszenia Dobrej Nowiny.
sobota, 2 czerwca 2012
Ty który byłeś .. który JESTEŚ..
Który przychodzisz...
Daj mi moc przezwyciężenia moich ludzkich słabości.
Wezwij mnie znowu po imieniu..
Bym za Tobą poszedł, dokądkolwiek mnie poślesz.
__________________________________________________________
Nadchodzi, albo już nadszedł nowy etap życia..
Trzeba mi nowego spojrzenia, nowych siło do życia.
Pomóż mi Boże odnaleźć moje powołanie,
Pracę w której będę realizował to co Ty zamierzyłeś dla mnie od początku.
Sprawiłeś że jestem mężczyzną, powołanym do męskiego działania, do walki.
Powołałeś mnie bym był bohaterem według Twojego serca, Serca Boga.
Proszę Cię Boże umocnij moje powołanie, pokaż mi moją misję którą mi zleciłeś na tym świecie tak bym kiedyś mógł stanąć przed Tobą i zameldować Ci "misja wykonana Ojcze"
Tak jak Jezus rzekł na krzyżu "... wykonało się"
Który przychodzisz...
Daj mi moc przezwyciężenia moich ludzkich słabości.
Wezwij mnie znowu po imieniu..
Bym za Tobą poszedł, dokądkolwiek mnie poślesz.
__________________________________________________________
Nadchodzi, albo już nadszedł nowy etap życia..
Trzeba mi nowego spojrzenia, nowych siło do życia.
Pomóż mi Boże odnaleźć moje powołanie,
Pracę w której będę realizował to co Ty zamierzyłeś dla mnie od początku.
Sprawiłeś że jestem mężczyzną, powołanym do męskiego działania, do walki.
Powołałeś mnie bym był bohaterem według Twojego serca, Serca Boga.
Proszę Cię Boże umocnij moje powołanie, pokaż mi moją misję którą mi zleciłeś na tym świecie tak bym kiedyś mógł stanąć przed Tobą i zameldować Ci "misja wykonana Ojcze"
Tak jak Jezus rzekł na krzyżu "... wykonało się"
sobota, 18 lutego 2012
Pomóżmy Agacie http://agataklepek.tk/
Nazywam się Agata Klepek, mieszkam w Rybniku. (woj śląskie)
Mając pół roczku, na starcie życia - doświadczam pomyłki drugiego człowieka, dostaję źle podany zastrzyk z Penicyliny,w wyniku którego następuje chemiczne uszkodzenie nerwów, porażenie mięśni, zniekształcenie stawów, utrata czucia i funkcjonowania nogi, ubytek w kościach.
Dzięki moim rodzicom,którzy włożyli dużo miłości, swoje siły,walkę i nadzieje,żeby ratować mi nogę przechodzę leczenia od wczesnych lat dziecięcych.
Jestem po 11 operacjach, żeby odzyskać jak najwięcej z tego co zabrał mi feralny zastrzyk z przeszłości.
Walka wciąż się toczy,od 2008 jestem leczona w klinice we Wrocławiu,lekarze próbują wydłużyć mi ubytek w kości,żeby ratować kręgosłup i przeciążone stawy. Leczenie jest trudne, pojawiają się powikłania.
Do całości sytuacji nakłada się problem kolana - ze względu na przejścia chorej lewej nogi i przenoszenie ciężaru na zdrową nogę długie lata dochodziło do przeciążenia stawu, obecnie kolano jest zrujnowane, sprawia mi ciągły ból podobny do bólu zębów.
Ratunkiem jest leczenie,które daje mi nadzieję na normalniejsze funkcjonowanie i pełniejsze życie, życie bez bólu. Koszt nie jest w Polsce refundowany, wynosi kilkadziesiąt tys zł.
Ale jest to dla mnie bardzo ważne, by móc ratować kolano, to noga na której chodzę, na drugiej nie jestem w stanie się utrzymać.
Potrzebuję pomocy ze względu na koszty rehabilitacji i leczenia, którym nie jestem w stanie sprostać.Można mi pomóc rozliczając 1% podatku.Dane poniżej i w bannerze.
Jestem wdzięczna każdej jednej osobie, która zdecyduje się mi pomóc w walce i zmaganiach z przeciwnościami. Jest mi bardzo trudno prosić o to, jednak zmuszona sytuacją po prostu nie mam wyjścia.
Jestem podopieczną Stowarzyszenia Razem z Rybnika, działającego na rzecz osób niepełnosprawnych, dzięki pomocy stowarzyszenia zostało utworzone dla mnie subkonto. Dlatego możliwe jest rozliczenie 1% podatku na pomoc w moim leczeniu.
Mimo moich zmagań z bólem, przeciwnościami, i wielu operacji próbuję żyć godnie, nie poddawać się, walczyć dalej, znajdywać siły i sens. Kocham życie i staram się doceniać wszystko co mam, co życie daje mi po drodze. Wiele radości sprawia mi przyroda, przebywanie wśród niej, dotykanie, czucie, bycie. Cieszę się tym co niematerialne. Fascynują mnie kolory, zaklinam chwile w zdjęcia.Fotografia, rysunek jest tym w czym odnajduję siebie, swoją pasję. Mam psinkę ze schroniska, której podarowałam nowe życie, staram się też robić coś dla innych ludzi.
Jeśli masz ochotę skontaktuj się ze mną
gg 4710578 mail multi-non-omnes@o2.pl
Proszę pomóż, tak wiele możesz zmienić, miej w tym swój udział ! :)
Wystarczy,że uczynisz krok, by się podzielić 1% podatku
_________________________________________________________________
KRS: 0000311733
cel szczegółowy 1 %
Na rehabilitację i leczenie Agaty Klepek
_________________________________________
Moje życie jest kontrastem na wielu płaszczyznach.
Od postrzegania życia głębiej, cieszenia się małymi, drobnymi rzeczami, widzenia barw, , rozkoszowania się czasem pobytu z przyrodą.
Po cierpienie, które było głębokim nauczycielem,rzeźbiło mnie w najgłębszych pokładach.
To wszystko nakładało na mnie ciężar, zmagania,ból, musiałam się wiele nauczyć, przede wszystkim pokory, także cierpliwości i buntu by się nie poddać.
Próbuje coś zrobić ze swoim życiem, nadać mu kształty, szczególnie od kilku lat budzi się we mnie świadomość,że przecież to moje życie, czas ucieka, jak wyrywane kartki z kalendarza, a nie jesteśmy tu wiecznie, więc pora zacząć coś robić,
Próbuję dawać też od siebie, pomagać gdy jestem w stanie.
Uważam,że to ile zrobimy, jakie działania podejmiemy, na tyle jesteśmy w życiu obecni sobą także dla innych ludzi. I to jest tak naprawdę ważne. Coś dawać, coś zostawiać, małe ślady dobra:)
Wiem,że muszę jeszcze wiele spróbować, wiele się nauczyć, pokonywać swoje słabości i ograniczenia, wypełniać braki,które miałam w dzieciństwie, młodości. Ale próbuję i jestem w drodze. A zmaganie ze swoim cierpieniem, swoimi ograniczeniami i niemocą, nie jest też łatwe dla mnie, jednak staram się kochać życie, nie poddać się, mimo bólu, przeciwności.
Lubię zieloną herbatę, ogniska nocą, gwiaździste niebo, dźwięki fletni pana, klimaty native ( indiańskie), festiwale podróżnicze.
Gofry z bitą śmietaną,zachody i wschody słońca, dmuchać bańki mydlane;) takie kolorowe wielkie :)
pobujać się na huśtawce, czuć powiew gór na twarzy, każdy ma coś w sobie z dziecka podobno :)
Myślę,że jeszcze dużo muszę i mogę się nauczyć w życiu.
Dla własnego dobra bo życie to droga, podróż, rozwój.
" Jeśli chcesz być tam, gdzie nigdy nie byłeś, musisz iść drogą, którą nigdy nie szedłeś.
Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."
Dominick Coniguliar
niedziela, 1 maja 2011
niedziela, 24 kwietnia 2011
czwartek, 10 marca 2011
Dlaczego On przyszedł 3
Czego dokonał Jezus?
Jednym z największych cudów było przywrócenie do życia umarłego mężczyzny. Znajdujemy to zdarzenie w Ewangelii Jana ( rozdział 11, wersety 1- 44). Łazarz leżał w grobie już trzy dni, kiedy Jezus wskrzesił go z martwych. Te słowa powiedział Jezus o sobie: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Każdy kto we mnie wierzy choćby i umarł żyć będzie.”
Oprócz faktu, że Jezus wskrzesił kiedyś kogoś z martwych, co takiego powiedział i zrobił, że ma znaczenie dla nas dzisiaj? Jeżeli wierzymy w Jezusa, On nam obiecuje życie wieczne. Kiedy nadejdzie kres naszego życia tu na ziemi, to jednak śmierć nie będzie końcem. Jeżeli wierzysz w to, będziesz oczekiwał zmartwychwstania do życia po śmierci ( więcej w module czwartym).
Marta, siostra Łazarza, zareagowała na całą tę sytuację takimi słowami (Ewangelia Jana rozdział 11 werset 27): „Wierzę, że ty jesteś Chrystus, Syn Boga, który przyszedł na świat”. Ona poznała, że Jezus nie był tylko człowiekiem, ale także Synem Boga.
Czego Jezus nauczał?
Kiedy Jezus miał około 30 lat, rozpoczął swoją publiczną działalność. Przemawiał w wielu miejscach, nauczając ludzi jak mają żyć. Pokazywał kim naprawdę jest Bóg. Dobrym streszczeniem Jego nauczania jest tak zwane „Kazanie na Górze”.
Można je znaleźć w Biblii, w Ewangelii Mateusza, rozdziałach 5 - 7.
Znajdź proszę czas i w skupieniu przeczytaj ten fragment.
Jednym z najbardziej znaczących stwierdzeń w tym fragmencie jest: „miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują (...) Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie ? Czyż i celnicy tego nie czynią ? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie ? Czyż i poganie tego nie czynią ? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Ewangelia Mateusza rozdział 5 werset 44 i rozdział 5 wersety 46-48).
Czego Jezus uczy nas poprzez ten fragment w Kazaniu na Górze?
Kazanie na Górze zawiera także modlitwę, której uczy nas Jezus. Może ją znasz, nazywa się „Modlitwa Pańska”.
W swoim nauczaniu Jezus używał także przypowieści. Są to wymyślone historie, które Jezus opowiadał, aby przekazać ważne treści. Najbardziej znane to: Przypowieść o Samarytaninie i Przypowieść o Synu Marnotrawnym. Znajdziemy je w Ewangelii Łukasza (rozdział 10, wersety 30-37 i rozdział 15, wersety 11-32). Przeczytaj proszę te fragmenty i przemyśl je.
Co Jezus mówi o Sobie?
Kiedy Jezusowi zadano pytanie: "Czy ty jesteś Chrystus, syn błogosławionego?” Jezus odpowiedział na to: „Tak, jestem. Zobaczycie Syna człowieczego siedzącego po prawicy Wszechmocnego ...”. Kiedy Tomasz pokłonił się Jezusowi zawołał :”Pan mój i Bóg mój”. Jezus nie odpowiedział: nie, nie nie powinieneś tak mówić; Ja nie jestem Bogiem. Zamiast tego odpowiedział: „Ponieważ mnie zobaczyłeś, uwierzyłeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.”
Śmierć Jezusa
Na koniec odnalazł pokój, a chwilę później został aresztowany. Podczas aresztowania nie pozwolił swemu przyjacielowi Piotrowi, aby go obronił mieczem. Jezus został wyśmiany, spoliczkowany, wydrwiony, ubiczowany, torturowany i ukrzyżowany.
Dlaczego On to wszystko zaakceptował ? Dlaczego po prostu nie odszedł wtedy, kiedy jeszcze mógł ? Dlaczego wybrał pójście taką drogą ? Jaki miał w tym cel ? Jezus powiedział o sobie, że przyszedł, „aby dać swoje życie na okup za wielu”. Okup jest kwotą pieniężną wpłacaną, żeby uczynić kogoś wolnym. Jezus porównuje siebie do wpłaty okupu. Oznacza to, że Jezus może uczynić nas wolnymi od sytuacji, w której jesteśmy uwięzieni (śmierć i grzech), a z której sami nie jesteśmy w stanie się uwolnić. To jest jak okup, który się wpłaca aby uwolnić kogoś kto został wzięty za zakładnika. Im więcej zakładnik jest wart, tym większa kaucja jest wymagana. Śmierć Jezusa pokazuje jak wielką wartość ma każdy z nas w Bożych oczach. Umierając Jezus mówi: zapłacę za każdego, kto we mnie uwierzy, aby nie było żadnej przeszkody na powrót człowieka do Boga.
Motywacja Jezusa
Jaka była Jego motywacja ?
To miłość sprawiła, że Jezus wytrwał do końca i zapłacił najwyższą cenę. W rozmowie z przywódcą religijnym, Nikodemem, Jezus podsumował następującymi słowami swoja misję:
”Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Bo nie posłał Bóg syna na świat, aby świat sądził, lecz aby świat został przez Niego zbawiony.”
(Ewangelia Jana rozdział 3 werset 16)
Za kogo umarł Jezus?
Jezus przyszedł na świat jako dziecko, nauczał kim jest Bóg, przebaczył grzechy, leczył ludzi, twierdził, że jest jedyną drogą do Boga, następnie został ukrzyżowany, zmarł i został pogrzebany. Czy to już cała historia?
Zmartwychwstanie Jezusa
Jeżeli chcesz przeczytać dokładny opis Zmartwychwstania, przeczytaj Ewangelię Mateusza rozdział 27, 57 - 28,15.
Co oznacza zmartwychwstanie Jezusa?
Dla nas zmartwychwstanie Jezusa oznacza,że śmierć nie ma ostatniego słowa. Oznacza to również, że istnieje nowe życie, które może rozpocząć się tu i teraz, a także to, że któregoś dnia wszystkie sprawy zostaną sprawiedliwie osądzone.
Być może myślisz: fajna historia, ale co ma wspólnego śmierć i zmartwychwstanie Jezusa z moja sytuacją, z moim życiem?
Czy to ma teraz jakieś znaczenie?
Co z grzechem i cierpieniem?
Jeżeli Jezus przyniósł przemianę , czemu nie dostrzegamy różnicy ? Pozwól, że tym zajmiemy się w następnym odcinku
środa, 16 lutego 2011
Co poszło nie tak? (2)
Jezus nawiązywał do tej kwestii mówiąc „Ja jestem Chlebem Życia” ,
a do kobiety przy studni powiedział:
„Każdy, kto pije tę wodę, znowu będzie pragnąć; Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki.”
Jezus mówi, że to jedynie On jest Tym, który może zaspokoić każdy głód i pragnienie oraz nadać sens ludzkiemu istnieniu. On może ofiarować ci, nowe życie.
wtorek, 15 lutego 2011
O co tak naprawdę chodzi w życiu? (1)
Ważność relacj
Relacje odgrywają istotną rolę w naszym życiu. Można powiedzieć, że bez relacji nie może ono istnieć. Pomyśl o ważnych relacjach w twoim życiu. Z pewnością bez nich nie byłbyś w stanie funkcjonować. Relacje są czymś niezwykle delikatnym i można je łatwo utracić. One mogą uczynić cię bardzo szczęśliwym lub bardzo smutnym.
Wiara chrześcijańska wiąże się ściśle z relacjami. Jest to przede wszystkim relacja pomiędzy Bogiem a ludźmi, a także ludzi pomiędzy sobą. To, że nie znalazłeś się tu na ziemi bez powodu jest faktem. Twoje istnienie nie jest kwestią zbiegu okoliczności, gdyż według Biblii ludzie, więc także Ty, zostali stworzeni przez Boga, aby żyć w relacji z Nim, jak i z innymi ludźmi.
Z Biblii dowiadujemy się, że Bóg, będąc kochającym Ojcem, pragnie mieć z nami relacje oparte na miłości. Jednak dla ludzi nie jest to oczywiste. Wiele osób nie zakłada nawet możliwości istnienia Boga, tym samym lekceważąc Go. Biblia nazywa to grzechem.
Grzech powoduje zerwanie relacji pomiędzy Bogiem a człowiekiem.
Otrzymaliśmy kiedyś następujący list:
„Obserwuję, jak ludzie poszukują spełnienia w seksie, drogich samochodach czy też pracy. Ale kiedy kupisz nowy samochód, czujesz się spełniony tylko przez chwilę, a po pewnym czasie zaczynasz się rozglądać za czymś nowym. Podobnie wyglądają powierzchowne relacje międzyludzkie – ludzie ciągle poszukują nowych znajomości. Innym sposobem jest upiększanie swojego domu. Zastanawiające jest, iż ludzie nie zdają sobie sprawy, że przecież nie o to chodzi”.
Właśnie ... O co tak naprawdę chodzi w życiu?
Oto fragment innej wypowiedzi na temat wewnętrznej pustki:
„Czuję się bardzo niespokojny. Szukam pokoju i bezpieczeństwa. Próbuję je odnaleźć na różne sposoby – materialne,
w relacjach, w religii, ale to nie działa. Jeżeli Bóg naprawdę istnieje, dlaczego nie umiem tego dostrzec?
Bardzo mocno odczuwam wielką pustkę w swoim wnętrzu i – szczerze mówiąc – zazdroszczę ludziom, którzy odnajdują sens w swojej wierze. Ja tak nie potrafię; dla mnie Bóg jest wymysłem ludzkim, stworzonym po to, aby świat był bardziej znośny”.
Nie ma nic złego w robieniu dobrych, znaczących rzeczy, żeby nadać sens swojemu życiu. Takie działania nie zaspokoją jednak tęsknoty, która tkwi gdzieś głęboko w naszym wnętrzu. Nie przybliżą nas one do znalezienia odpowiedzi na najważniejsze
w życiu pytania.
Relacje odgrywają istotną rolę w naszym życiu. Można powiedzieć, że bez relacji nie może ono istnieć. Pomyśl o ważnych relacjach w twoim życiu. Z pewnością bez nich nie byłbyś w stanie funkcjonować. Relacje są czymś niezwykle delikatnym i można je łatwo utracić. One mogą uczynić cię bardzo szczęśliwym lub bardzo smutnym.
Wiara chrześcijańska a relacje
Chrześcijaństwo nie jest tylko zbiorem ważnych reguł i rodzajem nadprzyrodzonej filozofii. Jego istotą jest relacja człowieka z Bogiem, a więc wieź, jaką człowiek może mieć ze swym Stwórcą. Osoba Jezusa Chrystusa, którą będziemy stopniowo przedstawiać podczas tego kursu, odgrywa najważniejszą rolę w tej relacji. To Jezus pokazał nam co w chrześcijaństwie ma najwyższą wartość – miłość do Boga oraz do innych ludzi.
Zerwana relacja
Grzech powoduje zerwanie relacji pomiędzy Bogiem a człowiekiem.
Czy to możliwe, że z powodu tej zerwanej więzi tak wielu ludzi zmaga się z poczuciem wewnętrznej pustki, która nigdy nie zostaje wypełniona? Dlaczego ludzie zmagają się z pytaniami dotyczącymi życia lub też z poczuciem, że omija ich coś ważnego?
Wewnętrzna pustka?
„Obserwuję, jak ludzie poszukują spełnienia w seksie, drogich samochodach czy też pracy. Ale kiedy kupisz nowy samochód, czujesz się spełniony tylko przez chwilę, a po pewnym czasie zaczynasz się rozglądać za czymś nowym. Podobnie wyglądają powierzchowne relacje międzyludzkie – ludzie ciągle poszukują nowych znajomości. Innym sposobem jest upiększanie swojego domu. Zastanawiające jest, iż ludzie nie zdają sobie sprawy, że przecież nie o to chodzi”.
Właśnie ... O co tak naprawdę chodzi w życiu?
Oto fragment innej wypowiedzi na temat wewnętrznej pustki:
„Czuję się bardzo niespokojny. Szukam pokoju i bezpieczeństwa. Próbuję je odnaleźć na różne sposoby – materialne,
w relacjach, w religii, ale to nie działa. Jeżeli Bóg naprawdę istnieje, dlaczego nie umiem tego dostrzec?
Bardzo mocno odczuwam wielką pustkę w swoim wnętrzu i – szczerze mówiąc – zazdroszczę ludziom, którzy odnajdują sens w swojej wierze. Ja tak nie potrafię; dla mnie Bóg jest wymysłem ludzkim, stworzonym po to, aby świat był bardziej znośny”.
Co można zrobić z tą pustką?
w życiu pytania.
Nawet najbardziej intymna i piękna relacja międzyludzka nie może odciągnąć nas od tych pytań i wypełnić naszej wewnętrznej pustki. Czy istnieje sposób, aby tego dokonać? Biblia mówi, że oparta na miłości relacja z Bogiem jest konieczna, żeby odnaleźć w życiu pokój. To Jezus sprawił, że odnowienie naszej relacji z Bogiem jest możliwe.
czwartek, 3 lutego 2011
Światło
Bóg jest Światłem, rozświetla moją drogę blaskiem swojej chwały.
Uwolniło mnie od przeciwnika, dał moc pokonać smoka!!
Niech będzie Bóg uwielbiony, gdyż zwycięstwo zgotowała mi Jego prawica.
Bóg Jest Wielki!
Uwolniło mnie od przeciwnika, dał moc pokonać smoka!!
Niech będzie Bóg uwielbiony, gdyż zwycięstwo zgotowała mi Jego prawica.
Bóg Jest Wielki!
piątek, 26 listopada 2010
Ciemna noc
Od kilku dni czuje mrok w duszy mojej...
Tak mrok ciemność... Ciemność mnie przygniata, sprawia że czuję się osamotniony i zgaszony,
ustaje we mnie życie..
Panie który jesteś Światłem oświecającym każdego człowieka, wypełnij moje życie Swoją światłością, rozprosz mroki duszy mojej. Niech moja dusza wielbi Ciebie, niech się radują kości któreś skruszył.
Bądź wola twoja. Amen.
Tak mrok ciemność... Ciemność mnie przygniata, sprawia że czuję się osamotniony i zgaszony,
ustaje we mnie życie..
Panie który jesteś Światłem oświecającym każdego człowieka, wypełnij moje życie Swoją światłością, rozprosz mroki duszy mojej. Niech moja dusza wielbi Ciebie, niech się radują kości któreś skruszył.
Bądź wola twoja. Amen.
środa, 17 listopada 2010
O Monice która odeszła. Artkuł ze strony wiara.pl
Marcin Jakimowicz
dodane 2010-11-16 11:04
poniedziałek, 15 listopada 2010
Marana tha
Przyjdź Panie Jezu, do serca mojego,.
Oczyść moje serce, moje myśli. Naucz mnie Panie kochać, kochać sercem czystym.
Pomóż mi Panie chodzić twoimi ścieżkami, ścieżkami sprawiedliwości Twojej.
Panie ty możesz uzdrowić moje serce, jeśli tylko zechcesz.
Panie Ty masz moc uzdrowić moje serce...
Oczyść moje serce, moje myśli. Naucz mnie Panie kochać, kochać sercem czystym.
Pomóż mi Panie chodzić twoimi ścieżkami, ścieżkami sprawiedliwości Twojej.
Panie ty możesz uzdrowić moje serce, jeśli tylko zechcesz.
Panie Ty masz moc uzdrowić moje serce...
sobota, 13 listopada 2010
Spowiedz
Tak tego potrzebowałem.. solidnej spowiedzi.
Spowiedź to niesamowity sakrament, czas oczyszczenia, przebaczenia i uzdrowienia.
Bóg uzdrawia mnie w swoim sakramencie, pozwala się pojednać z Nim i ze sobą samym.
Wielkie jest miłosierdzie Boga,
szkoda że wielu ludzi nie wie co traci odwracając się od Jego Miłości i Łaski.
Bóg nikogo nie chce zniewolić, nie myśli by zabrać komukolwiek wolność.
Ale pragnie dać człowiekowi prawdziwą wolność, wolność od lęku, tego codziennego o sprawy doczesne-materialne,jak o sprawy duchowe, rodzinne, jak również a może przede wszystkim uwolnić od grzechu i jego skutku śmierci wiecznej, od ciemności otchłani rozpaczy.
Spowiedź to niesamowity sakrament, czas oczyszczenia, przebaczenia i uzdrowienia.
Bóg uzdrawia mnie w swoim sakramencie, pozwala się pojednać z Nim i ze sobą samym.
Wielkie jest miłosierdzie Boga,
szkoda że wielu ludzi nie wie co traci odwracając się od Jego Miłości i Łaski.
Bóg nikogo nie chce zniewolić, nie myśli by zabrać komukolwiek wolność.
Ale pragnie dać człowiekowi prawdziwą wolność, wolność od lęku, tego codziennego o sprawy doczesne-materialne,jak o sprawy duchowe, rodzinne, jak również a może przede wszystkim uwolnić od grzechu i jego skutku śmierci wiecznej, od ciemności otchłani rozpaczy.
niedziela, 7 listopada 2010
Tyski Wieczór Uwielbienia
No nadszedł ten upragniony 6 Listopad:)
Ciężko było sie zdecydować jak jechać busem czy koleją, pojechałem koleją;] Choć wcale mi się nie chciało wychodzić z domu na busa na 15:58 i tłuc się do Katowic na pociąg do Tych.
Dziś wiem że dobrze zrobiłem. Przeżyłem niesamowity Wieczór Uwielbienia i modlitwy.
Pan dał mi swojego Ducha, wlał radość w moje serce, wzmocnił moją wiarę.
Niech Jezus będzie uwielbiony. Alleluja.
Wiem że przede mną teraz nowe wyzwania, walka o swoją duszę, droga do bycia lepszym, droga na duchowe wyżyny.
Nie jest to łatwa droga, wiele na niej pułapek szatana, pokus. Ale wszystkie te sprawy polecam Miłosiernemu Ojcu, wierzę że On mi dopomoże.
Tylko brak mi duchowego kierownictwa, to jest bardzo dostrzegalne w moim życiu.
Jak zabieram się za jakąś duchową sprawę to czasami szybko przestawiam się na inne działanie, jak bym szukał po omacku, brak mi skupienia na jednej rzeczy.
A trzeba popracować nad tą jedną rzeczą a potem brać się za inną, a nie wszystko na raz.
Dobry Boże który znasz moją duszę, postaw proszę na mojej drodze mądrego kapłana który pokieruje moją duchowością, który będzie umiał i chciał zrozumieć moją zawiłą duszę.
Bym przym poprzez jego kierownictwo zbliżał się do Ciebie.
Proszę Cię o to w Imię Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Amen
Ciężko było sie zdecydować jak jechać busem czy koleją, pojechałem koleją;] Choć wcale mi się nie chciało wychodzić z domu na busa na 15:58 i tłuc się do Katowic na pociąg do Tych.
Dziś wiem że dobrze zrobiłem. Przeżyłem niesamowity Wieczór Uwielbienia i modlitwy.
Pan dał mi swojego Ducha, wlał radość w moje serce, wzmocnił moją wiarę.
Niech Jezus będzie uwielbiony. Alleluja.
Wiem że przede mną teraz nowe wyzwania, walka o swoją duszę, droga do bycia lepszym, droga na duchowe wyżyny.
Nie jest to łatwa droga, wiele na niej pułapek szatana, pokus. Ale wszystkie te sprawy polecam Miłosiernemu Ojcu, wierzę że On mi dopomoże.
Tylko brak mi duchowego kierownictwa, to jest bardzo dostrzegalne w moim życiu.
Jak zabieram się za jakąś duchową sprawę to czasami szybko przestawiam się na inne działanie, jak bym szukał po omacku, brak mi skupienia na jednej rzeczy.
A trzeba popracować nad tą jedną rzeczą a potem brać się za inną, a nie wszystko na raz.
Dobry Boże który znasz moją duszę, postaw proszę na mojej drodze mądrego kapłana który pokieruje moją duchowością, który będzie umiał i chciał zrozumieć moją zawiłą duszę.
Bym przym poprzez jego kierownictwo zbliżał się do Ciebie.
Proszę Cię o to w Imię Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Amen
środa, 27 października 2010
poniedziałek, 25 października 2010
Czego szukam?
Często w moim życiu zadaję sobie to pytanie, czego szukam? Dokąd zmierzam?
Jaki jest cel mojego życia?
A Bóg czeka aż Jemu zadam to pytanie, On che odpowiedzieć Przez Swoje Słowo
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1,3-4).
Więc Bóg wybrał mnie bym był święty, i do tego jestem powołany.
Czyli że całe moje istnienie tego szuka tego pragnie, bym drogą Pańską podążał ....
Jaki jest cel mojego życia?
A Bóg czeka aż Jemu zadam to pytanie, On che odpowiedzieć Przez Swoje Słowo
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1,3-4).
Więc Bóg wybrał mnie bym był święty, i do tego jestem powołany.
Czyli że całe moje istnienie tego szuka tego pragnie, bym drogą Pańską podążał ....
piątek, 1 października 2010
BÓG CIĘ KOCHA
TAK KOCHA CIĘ TAKI JAKIM JESTEŚ, ON NIE GARDZI TOBĄ LECZ ZALEŻY MU NA TOBIE
Iz 54:10
10. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.
(BT)
Iz 54:10
10. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.
(BT)
Jesteśmy grzesnikami
Tak ja i Ty jesteśmy ludźmi słabymi, ulegamy pokusom.
A grzech oddziela nas od Miłości Ojca niebieskiego.
wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej,
Rz 3:23
Grzech sprowadza śmierć na duszę człowieka.
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Rz 6:23)
A grzech oddziela nas od Miłości Ojca niebieskiego.
wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej,
Rz 3:23
Grzech sprowadza śmierć na duszę człowieka.
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Rz 6:23)
Jezus cię już zbawił
16. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
17. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Jn 3:16-17
Ef 2:4-5
4. A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował,
5. i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.
(BT)
17. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Jn 3:16-17
Ef 2:4-5
4. A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował,
5. i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.
(BT)
środa, 1 września 2010
Uwierz i nawróć się.
Jezus stoi u bram twojego serca i kołacze
Co zrobić by osiągnąć zbawienie???
MODLITWA ODDANIA ŻYCIA JEZUSOWI
Panie Jezu, Ty kochasz mnie dzisiaj takiego jakim jestem. Przyjmuję pełnię Twojej miłości, uznaję przed Tobą moją grzeszność. Dziękuje Ci, że przebaczyłeś moje grzechy umierając za mnie na krzyżu. Uznaję w Tobie jedynego Pana i Zbawiciela oddając Ci całe moje życie, i otwieram moje serce dla Ciebie. Amen.
Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.Ap 3:20
Co zrobić by osiągnąć zbawienie???
9. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie.Rz 10:9
MODLITWA ODDANIA ŻYCIA JEZUSOWI
Panie Jezu, Ty kochasz mnie dzisiaj takiego jakim jestem. Przyjmuję pełnię Twojej miłości, uznaję przed Tobą moją grzeszność. Dziękuje Ci, że przebaczyłeś moje grzechy umierając za mnie na krzyżu. Uznaję w Tobie jedynego Pana i Zbawiciela oddając Ci całe moje życie, i otwieram moje serce dla Ciebie. Amen.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

